Jedyny naturalny stały zbiornik słodkiej wody na całym archipelagu maltańskim. Dom Żaby Malowanej — jedynego rodzimego płazu na Malcie — chronionej prawem od 2006 roku.
Głos społeczności
Gdy kartograf Zakonu przedstawił Kapitule mapę z zaznaczonym jeziorem na Gozo, Wielki Mistrz kazał mu dmuchnąć w rurkę. Malta to 316 kilometrów kwadratowych wapienia. Zero rzek. Zero strumieni. Deszcz spada, wsiąka w skałę i znika, jakby nigdy nie istniał. A tu nagle — stały zbiornik słodkiej wody, spokojnie leżący sobie między Kercem a Xlendi, jakby to było normalne.
Kartograf nie pił. Jezioro istnieje. L-Għadira ta' Sarraflu to jedyny naturalny, stały zbiornik słodkiej wody na całym archipelagu maltańskim. Jedyny. Na trzech wyspach, gdzie nawet kaktusy narzekają na suszę.
Jezioro jest domem dla Żaby Malowanej (Discoglossus pictus) — jedynego rodzimego płazu na Wyspach Maltańskich. Siedem centymetrów furii w kamuflażu. Maltazar opisuje uznaje ją za najmniejszego rycerza na wyspie.
Żaba Malowana posiada umiejętność, której zazdrości wielu Rycerzy po długiej biesiadzie: potrafi przespać całe lato. Proces ten uczeni nazywają „estywacja" — letni odpowiednik hibernacji. Kiedy deszcz w końcu spadnie, żaba budzi się w ciągu kilku godzin, gotowa do akcji. Półkoźlne kości tych żab znaleziono w Jaskini Għar Dalam, co oznacza, że mieszkają tu od tysięcy lat. Dłużej niż Zakon. Dłużej niż ktokolwiek chciałby pamiętać.
W 1551 roku Osmanie pod dowództwem Sinana Paszy porwali prawie 5000 mieszkańców Gozo. Przez lata wyspa była niemal wyludniona. Ale Osmanie najwyraźniej nie zapomnieli o Gozo, bo w latach 90. XX wieku ktoś — nikt nie wie kto — podrzucił do jeziora Żabę Lewantyńską (Rana bedriagae). Badania genetyczne wykazały, że te żaby pochodzą z południowej Anatolii w Turcji.
Herpetolog Arnold Sciberras odkrył je, gdy usłyszał dziwne pohukiwania dochodzące z jeziora. Nie były to duchy maltańskich rycerzy, jak początkowo podejrzewał. Rekonkwista Ta' Sarraflu trwa do dziś. Żaba Malowana jakoś sobie radzi, ale Zakon monitoruje sytuację z należytą powagą*.
* Należyta powaga oznacza, że raz na kwartał ktoś idzie sprawdzić, czy jezioro jeszcze tam jest.
Ta' Sarraflu jest chronione jako Obszar Ekologicznego Znaczenia Poziomu 1 oraz Kandydat na Specjalny Obszar Ochrony o Znaczeniu Międzynarodowym. Brzmi poważnie, bo jest poważnie. Bez tej kałuży** Żaba Malowana nie ma dokąd iść. Na całej Malcie nie ma ani jednej rzeki, ani jednego innego stałego jeziora.
Wokół jeziora rosną dzikie drzewa oliwne, tamaryszki i wiosną rozkwitają żółte kwiaty. Woda jest spokojna, czasem lekko mętna, a chmury odbijają się w jej powierzchni jak w lustrze. To najcichsze miejsce na Gozo. Nawet GPS milknie z szacunku.
** Maltazar opisuje sprzeciwia się nazywaniu Jeziora „kałużą", jednocześnie przyznając, że nie zrobiłoby ono wrażenia na Bawarczyku.
Praktyczna rada: Stój cicho przy brzegu, szczególnie po deszczu — żaby wychodzą na powierzchnię. Wiosna jest najlepszą porą: dzika roślinność kwitnie, a jezioro jest pełne wody. Dojdziesz pieszo z Kercem (15 min) lub ze szlaku klifowego z Xlendi (30 min). Nie ma parkingu, bo nie ma czego parkować — Maltazar docenia tę filozofię.
Dojdziesz pieszo z Kercem lub Xlendi. Cicho stój przy brzegu — żaby pojawiają się szczególnie po deszczu. Wiosna najlepsza pora na dziką roślinność wokół jeziora.
Nie masz jeszcze profilu odkrywcy






Ras il-Wardija to punkt archeologiczny na krawędzi krajobrazu, gdzie znaczenie miejsca czyta się z topografii, nie z wielkiego monumentu.
Dramatyczne 100-metrowe klify nadmorskie z panoramicznym widokiem na Inland Sea, Fungus Rock i miejsce gdzie kiedyś stało Lazurowe Okno. Jedna z najczęściej fotografowanych lokalizacji na Gozo.
Dwejra to nie tylko dawne Azure Window: Fungus Rock, Inland Sea, Blue Hole i klify nadal tworzą jedną z najmocniejszych scenerii Gozo. W Maltazarze ten punkt działa jako widokowy przystanek planu Malta Wakacjea.